← All guides
Overview

Elektryczne łodzie rybackie: dlaczego cisza ma znaczenie i co naprawdę istnieje

Pięć elektrycznych łodzi w tym katalogu ma profil wędkarski, trzy z nich mają mniej niż 8,53 m. Dane takie, jakie podają stocznie — bez uzupełniania brakujących liczb.

Silnik elektryczny nie wydaje dźwięku pracy ani spalin, i to jest cały argument za łowieniem na napędzie elektrycznym — dźwięk i drgania rozchodzą się w wodzie dalej i szybciej niż w powietrzu, dlatego silniki trollingowe od dekad są elektryczne. Gorzej wygląda sprawa z gotowymi, fabrycznymi łodziami rybackimi na prąd: w tym katalogu odnotowano pięć modeli z profilem wędkarskim, z czego tylko trzy mają poniżej 8,53 m i tylko te trafiają na tę stronę.

Pozostałe dwie znajdują się na stronie siostrzanej, obejmującej jednostki od 8,53 m wzwyż. Wymieniamy je tutaj wraz z parametrami, bo zestawienie zwykle jest sednem sprawy, ale bez linków z tej strony.

Dlaczego cisza ma znaczenie

Dźwięk i drgania to coś, czego silnik nie naprawi

Woda przewodzi dźwięk lepiej niż powietrze, a kadłub z pracującym silnikiem spalinowym wprowadza hałas i drgania do wody nieprzerwanie, nie tylko podczas ruchu. Napęd elektryczny usuwa źródło problemu, zamiast je tłumić. Nie ma w tym nic nowego — to właśnie dlatego silnik trollingowy istnieje jako osobna kategoria sprzętu, montowana na dziobie łodzi, których główny silnik jest benzynowy. Zmieniło się to, że główny napęd też może być dziś elektryczny, więc łódź jest cicha przy każdej prędkości, nie tylko wtedy, gdy benzynowy silnik zostaje wyłączony.

Spaliny najbardziej dają się we znaki na postoju

Cykl pracy podczas wędkowania to najgorszy scenariusz dla silnika spalinowego zaburtowego: długie godziny na biegu jałowym lub trollingu przy niskich obrotach, często z łodzią stojącą we własnych spalinach w bezwietrzu. Właśnie wtedy zapach dociera do załogi, sprzętu i złowionych ryb. Napęd elektryczny nie generuje niczego takiego, przy żadnym ustawieniu przepustnicy, i nie ma paliwa, które mogłoby się wylać do wody przy rufie podczas obsługi sprzętu.

Spokojny dzień to łatwy scenariusz dla baterii

Lęk przed zasięgiem to problem prędkości ślizgowej. Łódź, która większość dnia spędza na dryfowaniu, utrzymywaniu pozycji lub przemieszczaniu się między łowiskami z prędkością kilku węzłów, obciąża pakiet znacznie mniej niż jednostka pływająca godzinami z prędkością przelotową — dlatego skromna pojemność baterii może wystarczyć na cały dzień połowu. To też powód, dla którego sama liczba zasięgu bez podanej prędkości pomiaru jest niemal bezużyteczna — patrz zasięg przy określonej prędkości, by zrozumieć, dlaczego zawsze podajemy te dwie wartości razem, gdy tylko producent je publikuje.

Co istnieje: pięć łodzi, trzy z nich tutaj

Trzy modele na tej stronie

Model Długość Bateria Podany zasięg
Vision Marine Phantom 5,03 m brak danych brak danych
Princecraft Brio e-17 5,2 m brak danych brak danych
Flux Marine Scout 215 Dorado 6,55 m 84 kWh 26 nm

Vision Marine Phantom ma 5,03 m długości i homologację na 10 osób. Ta liczba to parametr certyfikacyjny, a nie opis liczebności ekipy wędkarskiej, i jest to jedyna wartość — obok długości — jaką producent nam podaje: brak pojemności baterii, mocy silnika, prędkości maksymalnej, zasięgu.

Princecraft Brio e-17 ma 5,2 m długości i homologację na 5 osób. To cały dostępny zapis. Dwie z trzech łodzi na tej stronie mają więc długość, liczbę miejsc i nic, co pozwoliłoby ocenić, jak długi dzień na wodzie są w stanie wytrzymać — a my zostawiamy te pola puste, zamiast wypełniać je czymś, co „wygląda sensownie”.

Flux Marine Scout 215 Dorado to wyjątek i jedyna łódź w tym zestawieniu z pełnym zapisem napędu na tej stronie: 6,55 m długości, 2,57 m szerokości, bateria 84 kWh, moc silnika 112 kW, prędkość maksymalna 27,8 w., zasięg 26 nm i homologacja na 9 osób. Brakuje jednej istotnej liczby — prędkości, przy jakiej zmierzono ten zasięg 26 nm. Producent podaje sam zasięg; brakuje pary, która czyniłaby go porównywalnym z czymkolwiek innym.

Żadna z trzech łodzi nie ma podanej ceny.

Dwa modele na stronie siostrzanej

Crooze Yachts EZ 28 ma 8,67 m — tuż za granicą tej strony — z baterią 130 kWh, mocą 207 kW, prędkością maksymalną 30 w., zasięgiem 120 nm, homologacją na 12 osób i podaną ceną początkową 269 000 EUR. To jedyna europejska łódź spośród wszystkich pięciu.

Navier N30 ma 9,1 m, baterię 80 kWh, moc 180 kW, prędkość maksymalną 35 w., zasięg 75 nm i podaną cenę początkową 276 000 EUR. Nie podano dla niej liczby pasażerów.

Warto zestawić te dwie łodzie, bo są niemal w tej samej cenie, a odpowiadają na pytanie inaczej: EZ 28 ma większą baterię i dłuższy podany zasięg, N30 — wyższą prędkość maksymalną. Obie znalazły się na stronie siostrzanej wyłącznie ze względu na długość.

Czego ta sekcja nie mówi

Prawie niczego. Trzy łodzie na tej stronie, z czego jedna ma pełny zapis napędu, a dwie tylko długość i liczbę miejsc. Żadna z trzech nie ma ceny. Żadna z pięciu nie ma podanego czasu ładowania. To nie jest redakcyjna decyzja o zwięzłości — to po prostu to, co publikują producenci, a tam, gdzie nie publikują niczego, mówimy to wprost zamiast szacować. Strona każdej łodzi zawiera dane, które faktycznie podał producent, a puste pole oznacza puste pole.

Warto też powiedzieć wprost: elektryczna łódź rybacka to raczej segment wczesnego rozwoju niż coś, czego nie ma w ogóle. Pięć modeli z profilem wędkarskim w katalogu tej wielkości to skromna liczba, i ta skromność jest realna: typ powstaje, ale budują go bardzo nieliczne stocznie. Cztery z pięciu pochodzą z Ameryki Północnej — Phantom i Brio e-17 z Kanady, Scout 215 Dorado i N30 ze Stanów Zjednoczonych — wobec jednego wpisu europejskiego, bułgarskiego EZ 28.

Jak łódź trafia do tej sekcji

Łódź znajduje się tutaj, ponieważ katalog odnotowuje ją jako mającą profil wędkarski, co w większości przypadków oznacza, że producent sam prezentuje ją jako łódź rybacką w swoich materiałach. To zapis tego, co zostało zadeklarowane, a nie ocena, który kadłub sprawdzi się na łowisku — warto wiedzieć, z jakim rodzajem deklaracji ma się do czynienia.

Praktyczna konsekwencja: łódź, która doskonale nadawałaby się do wędkowania, ale której producent tego nigdy nie stwierdził, nie znajdzie się w tej sekcji. Tam, gdzie producent opisuje łódź inaczej albo nie mówi nic, my również nie mamy nic do zapisania, a sekcja pozostaje tak krótka, jak krótkie są stojące za nią deklaracje.

Czy istnieje elektryczna łódź typu bass boat?

Nie w tym katalogu. „Bass boat” to amerykańskie określenie amerykańskiego typu jednostki śródlądowej — niskiej, z płaskim pokładem, zbudowanej wokół platformy do rzucania i dużego silnika zaburtowego — i żadna z pięciu wymienionych wyżej łodzi nie jest tu odnotowana jako taka. Nie zamierzamy przeklejać etykiety „bass boat” na europejską łódź dzienną tylko po to, by odpowiedzieć na frazę wyszukiwania.

Jeśli to właśnie było przedmiotem wyszukiwania, warto wiedzieć dwie rzeczy. Po pierwsze, centrum ciężkości tej sieci to Europa. Po drugie, opisujemy łodzie tak, jak budują je producenci, co oznacza, że kadłub benzynowy przerobiony na elektryczny silnik zaburtowy w ogóle się tu nie pojawia. Żadna z tych dwóch rzeczy nie oznacza, że nic takiego nie istnieje. To stwierdzenie o tym, co ten katalog może uczciwie pokazać — a to nie to samo.

Czego ta strona nie zrobi

Nie sprzeda ci łodzi. To katalog, nie dealer ani broker: nie ma tu magazynu, wyceny, jazdy próbnej ani negocjacji ceny. Jeśli trafiłeś tu przez frazę „elektryczne łodzie rybackie na sprzedaż”, dostajesz w zamian zapis specyfikacji — długość, bateria, moc, prędkość, zasięg, liczba miejsc, cena tam, gdzie producent ją podaje — z widocznie pustymi polami tam, gdzie danych brak.

Gdzie szukać dalej

Jeśli tag „wędkarska” jest zbyt wąski, by był użyteczny — a przy trzech łodziach na tej stronie prawdopodobnie jest — szersza kategoria łodzi dziennych to miejsce, gdzie faktycznie znajduje się większość małych elektrycznych łodzi z otwartym pokładem i niską prędkością przelotową, a niejedna z nich sprawdzi się równie dobrze. Pełną listę modeli można filtrować według długości, baterii i ceny. Indeks producentów pokazuje, która stocznia co buduje i co publikuje.

Terminy użyte powyżej wyjaśnia słownik, w tym różnicę między prędkością maksymalną a przelotową — rozróżnienie tym istotniejsze w przypadku łodzi, która swój dzień spędza przy żadnej z nich. Inne pytania związane z zakupem omawiają poradniki.

Elektryczne łodzie rybackie: dlaczego cisza ma znaczenie i co naprawdę istnieje — Elektryczne Lodzie